sobota, 26 stycznia 2013

POKONANA :(

Dopadło mnie wstrętne choróbsko, w dodatku zbliża się sesja. Chyba najgorsza w moim życiu... A na dokładkę pisanie pracy dyplomowej, jak dożyje do połowy lutego to będzie mega sukces.
Na razie wygrzewam się pod kołderką, ale w związku z tym że na weekend wróciłam do domku - być może (jak powrócą mi siły) wykonam większą partie zdjęć na bloga. Będzie "na zapas". Już niedługo wracam do pisania.

Pozdrawiam Was cieplutko. Trzymajcie się:)


11 komentarzy:

Dziękuje za każdy komentarz- czytam wszystkie :)

Na zadane pytania odpowiadam bezpośrednio pod nimi:))

Chcesz być na bieżąco -> Obserwuj mnie:)